Nie bez powodu ta impreza uzyskała miano „dema-obozu”, gdyż dopisała nam letnia pogoda, spaliśmy w namiotach i dużo czasu spędziliśmy śpiewając przy wspólnym ognisku. Dodatkowo uczestnicy poznali tajniki survivalu, obsługiwania się mapą oraz bronią wiatrową.
Mam nadzieję, że za rok spotkamy się w jednakowym gronie, A NAWET WIĘKSZYM!